Sesja narzeczeńska – Justyna i Paweł

Witajcie! Za oknem coraz chłodniej, ciemniej… A gdyby tak cofnąć się do tych cieplejszych dni? Zapach lasu, promienie słońca, miłosne spojrzenia… Poznajcie Justynę i Pawła. Bardzo sympatyczna, uśmiechnięta, darząca się dużym uczuciem para. Od sesji narzeczeńskiej zaczęła się nasza znajomość. Dzięki takim ludziom, ich prawdziwości i radości z siebie i życia czuję się spełniony zawodowo. Podczas takiej sesji czuję się jak na spacerze, jak na spotkaniu z dobrymi znajomymi. Dużo rozmawiamy. O życiu, o sobie, planach i marzeniach. Staram się, aby sesje były luźne. Poczucie swobody zawsze pozwala się otworzyć, dzięki czemu mogę ukazać na zdjęciach prawdziwość i piękność 🙂 W następnym poście zobaczycie reportaż ze ślubu Justyny i Pawła. Zapraszam Was do udziału w takich sesjach. Przekonajcie się jak pracuję, porozmawiajmy, stwórzmy wyjątkowe zdjęcia! 🙂

Czytaj dalej

Sesja zdjęciowa zakochanych – Iza i Kamil

Witajcie! Styczeń powoli się kończy, coraz bliżej miesiąc, w którym mamy niepowtarzalne święto zakochanych. Walentynki są tylko raz w roku 🙂 Czas leci bardzo szybko, warto już dziś pomyśleć o prezencie dla swojej drugiej połówki. Zamiast kolejnego pudełka czekoladek, szybko więdnącego kwiatka mam dla Was pomysł na coś dużo bardziej trwałego. Podarujcie swojej ukochanej (swojemu ukochanemu) voucher na sesję zdjęciową, którą z przyjemnością dla Was zrealizuję 🙂 Luźna atmosfera, dużo śmiechu, gestów miłości i pamiątka na lata. Cóż lepszego może być od spojrzenia na wspólne zdjęcia z ukochaną osobą, której akurat nie ma obok?

Czytaj dalej

Diana & Sodhi – reportaż ślubny

Cześć! Dzisiaj mam ogromną przyjemność przedstawić Wam zdjęcia z najważniejszego dnia Diany i Sodhi’ego. Ceremonia zaślubin oraz wesele miały miejsce w Kożuchowie. Trochę stresu, sporo uśmiechu i radości. Najważniejsze osoby obok, wszystko było tak, jak trzeba. Młodzi przysięgali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską po niemiecku – w języku, którym na co dzień rozmawiają. Reportaż to nic innego jak opowieść historii. Zanim jednak przejdziecie do oglądania, zachęcam do przeczytania paru słów o tym wyjątkowym związku.

Czytaj dalej

Sesja zdjęciowa Anety – Portret b&w

Witajcie! Cieszę się, że tu jesteście i czytacie mój kolejny wpis. Na sesję zdjęciową z Anetą wybraliśmy Muzeum Etnograficzne – Skansen w Ochli. Jednak czasem los chce inaczej i miejsce się zmienia. Mała rzecz – sezon letni się zakończył i tym samym zmieniły się godziny otwarcia. Cóż, pech. Ale my się nie poddaliśmy! Krążyliśmy trochę po okolicy, jeździliśmy, zawracaliśmy i… znaleźliśmy! Świetne miejsce, idealne światło, trafione w punkt. “To co, działamy tutaj?” – zapytała Aneta, “Tak! Zdecydowanie!” – odpowiedziałem i od razu zabrałem się za szykowanie aparatu. Jesienny klimat, zapach lasu. Czujecie to? Mam nadzieję! I te kolory… No właśnie. Długo się zastanawiałem, w jakiej formie przedstawić Wam efekty tej sesji. Ostatnio coraz bardziej podobają mi się zdjęcia czarno-białe i właśnie na takie ujęcia się zdecydowałem. Dlaczego? To właśnie takie zdjęcia posiadają głębię, oko bardziej zwraca uwagę na to, co czuje modelka i to co “mówi” jej ciało. To również sposób przekazania emocji Wam – odbiorcom tej sesji. Co odczuwacie, patrząc na zdjęcia? Może z czymś Wam się kojarzą? Podzielcie się wrażeniami w komentarzu 🙂 Kilka ujęć Anety “w kolorze” możecie znaleźć na moim instagramie (link w zakładce “o mnie”).  Sesję w skansenie oczywiście zrealizujemy i na pewno na blogu znajdziecie jej efekty 🙂
Miłego oglądania! 🙂

Czytaj dalej

Jesienna sesja zdjęciowa Leona

Sesja zdjęciowa dla małego dziecka jest ciekawym przeżyciem. Na początku nie do końca wiadomo, dlaczego oprócz zabawek na spacerze jest również ktoś z aparatem, dlaczego często się zatrzymujemy, stajemy przy różnych drzewach, wchodzimy na powalone drzewo. Wszystko do pierwszego spojrzenia na wyświetlacz aparatu, gdzie Leon po raz pierwszy zobaczył swoje zdjęcie. I już nie trzeba było namawiać do pozowania. “Jeszcze tu stanę, tu chcę!” – sam wybierał miejsce, w którym chciał mieć kolejne ujęcie. Rzucanie liśćmi, skakanie, bieganie – sama radość i świetne zdjęcia! Duże wrażenie zrobiły również odbitki, “oo to ja!” – ekscytował się Leon widząc siebie na wywołanych zdjęciach. To wspaniała pamiątka na lata. Za kilkanaście lat z przyjemnością wrócimy do tych chwil, to właśnie dzięki zdjęciom wspomnienia na nowo stają się żywe!

Czytaj dalej